
Ropa
Ropa odnotowała w minionym tygodniu wzrost, ponieważ oczekiwania na rosnącą aktywność gospodarczą od USA po Europę podsyciły optymizm wokół silniejszego popytu w okresie letnim. Kontrakty terminowe w Nowym Jorku wzrosły w minionym tygodniu o 2,1%. Sprzedaż paliw w Wielkiej Brytanii wzrosła do najwyższego poziomu sprzed pandemii, a w Stanach Zjednoczonych rafinerie pracują na najwyższych obrotach, przygotowując się do letniego sezonu samochodowego.
„Biorąc pod uwagę wzmożoną aktywność podróżowania, spodziewamy się dalszego wzrostu w nadchodzących tygodniach” powiedział Tariq Zahir, członek w Capital Advisors LLC. „Zmniejszające się zapasy ropy i otwierające się gospodarki podnoszą ceny ropy” dodał.
OPEC stopniowo przywraca część produkcji, ale grupa jest przekonana, że rynek może wchłonąć tą dodatkową produkcję. „Silne ożywienie popytu w drugiej połowie roku, w połączeniu z utrzymującą się dobrą dyscypliną produkcyjną ze strony OPEC +, prawdopodobnie znacznie ograniczy podaż i wesprze ceny ropy” powiedział Eugen Weinberg, szef działu badań surowcowych w Commerzbanku AG.
„Rozczarowujący raport o zatrudnieniu w minionym tygodniu wspiera osłabienie dolara w perspektywie krótkoterminowej, co dodaje rozpędu wzrostowi cen towarów” powiedział Ed Moya, starszy analityk rynkowy w Oanda Corp. Jeśli chodzi o sceptycyzm na rynku ropy, to można wymienić tutaj Indie, gdzie nadal istnieją obawy dotyczące rozprzestrzeniania się koronawirusa, w trzecim co do wielkości importerze ropy naftowej. Jednak model przygotowany przez doradców premiera Narendry Modi sugeruje, że wybuch epidemii może osiągnąć szczyt w najbliższych dniach.
„Biorąc pod uwagę optymizm, jaki obserwujemy w Europie i Stanach Zjednoczonych, to jest mało prawdopodobne, że ceny ropy w nadchodzących tygodniach mogą spaść” powiedział Moya. „Ostatecznie pełny popyt powróci, gdy prognozy gospodarcze poprawią się w większości krajów Azji” dodał. Sprzedaż paliw w Wielkiej Brytanii wzrosła do najwyższego poziomu od wybuchu epidemii Covid-19, jest to dowód na to, że popyt na ropę odbija się w krajach o wysokim poziomie szczepień przeciwko Covid-19. Sprzedaż benzyny i oleju napędowego wzrosła do 19 377 litrów na stację benzynową, tj. najwięcej od czasu, gdy w tym kraju rozpoczęła się pierwsza w kraju blokada Covid-19 w marcu ubiegłego roku.
„To namacalny dowód na to, że programy szczepień są sposobem na wyjście z kryzysu” powiedział Tamas Varga, analityk w PVM Oil Associates Ltd. „Im więcej krajów je wprowadza, tym większe jest zużycie paliwa” dodał. Oczekiwania na ożywienie konsumpcji skłaniają banki, w tym Citigroup Inc, Goldman Sachs Group Inc i UBS Group AG, do podwyższenia prognoz cen ropy w nadchodzących miesiącach.
Inflacja
Ceny zbóż są już na najwyższym poziomie od ponad ośmiu lat, dodatkowo rynki mięsa i paliw są rozgrzane, a więc można domniemywać, że trend wzrostowy nadal będzie się utrzymywał.
Kierownictwo Archer-Daniels-Midland Co. i Bunge Ltd., dwóch czołowych światowych podmiotów zajmujących się handlem towarami rolnymi, twierdzi, że niewiele wskazuje na to, że obecne wzrosty ograniczają popyt. Dodatkowo w USA zbliża się lato – szczytowy czas na grillowanie i jazdę samochodem – co powinno jeszcze bardziej zwiększyć konsumpcję. Wszystko, od kukurydzy po olej sojowy, gwałtownie wzrosło, ponieważ Chiny kupują czołowe towary w USA, podobnie jak sucha pogoda w Brazylii podsyca obawy o wielkość upraw w południowoamerykańskiej potędze rolniczej. Rośnie również popyt na oleje jadalne, co powoduje wzrost cen upraw do najwyższych od 2012 r. i zaostrzenie globalnej inflacji cen żywności.
„Mamy do czynienia z dość rzadką sytuacją, w której prawie wszystko w łańcuchu dostaw drożeje” powiedział Dan Kowalski, wiceprezes ds. badań w CoBanku. „Obecnie nie obserwujemy żadnego powodu z fundamentalnej perspektywy dla spadku popytu” dodał. Branże mięsne są bardzo zyskowne, a ceny wieprzowiny osiągają najwyższe ceny od prawie siedmiu lat. Producenci osiągają marże zbliżone do rekordowych poziomów osiągniętych sprzed czasów pandemii. Dodatkowo rynek etanolu odnotowuje najwyższe ceny od sześciu lat, ponieważ samochód powraca jako preferowany środek transportu w erze post-covid.
„Jeśli chodzi o spadek popytu, nie obserwujemy żadnego spowolnienia, nawet przy gwałtownie rosnących cenach” powiedział Juan Luciano, dyrektor generalny ADM.
„Brazylia przeżywa bardzo trudne chwile z Covid-19, więc myślę, że cała gospodarka cierpi” powiedział Luciano. „Rząd próbuje trochę złagodzić presję na inflację, ale z różnymi skutkami powodzenia” dodał.
Według Ariovaldo Zani, prezesa grupy Sindiracoes zajmującej się produkcją pasz dla zwierząt, popyt na paszę dla zwierząt w Brazylii raczej nie wzrośnie w porównaniu z wcześniej oczekiwanymi 4%, ponieważ producenci jaj, mleka, kurczaków i świń ograniczyli ich wykorzystanie z powodu wyższych kosztów.
„Indie to kolejny kraj po Brazylii, w którym następuje niszczenie popytu z powodu odrodzenia się koronawirusa” powiedział Heckman. Niskie zyski z rozdrabniania nasion soi w Chinach również zaszkodziły popytowi na śrutę sojową, ale została ona zastąpiona pszenicą, która jest normalnym substytutem, gdy ceny rosną.
„Pierwsze oznaki spadku światowego popytu będą prawdopodobnie pochodzić z rynków eksportowych, kiedy to Chiny zaczną spowalniać zakupy” powiedział Kowalski z CoBanku. Naród azjatycki kupił już rekordową ilość amerykańskiej kukurydzy i soi, a analitycy spekulują, że część z nich zostanie przeznaczona na rezerwy państwowe. Jednak większość traderów nie ma dobrego wglądu w dane magazynowe Chin i może reagować tylko na wartości zamówień. Jest też element polityczny, w którym największy na świecie importer towarów stoi przed koniecznością zwiększenia zakupów w USA, aby zrealizować cele pierwszej umowy handlowej, której nie udało się osiągnąć w 2020 roku.
„Jeśli będą traktować to bardzo poważnie, jeśli będą rozmowy z administracją Bidena o zrealizowanie tych liczb, to w razie potrzeby Chiny będą nadal kupować kukurydzę i soję” powiedział Kowalski. „Chiny są często nieprzewidywalne i nie ma dobrej oceny, kiedy zakupy zaczną spadać” dodał. Kontrakty terminowe na kukurydzę wydłużyły wzrost do 7 dolarów za buszel, ponieważ trwająca susza w Brazylii zagraża dostawom u drugiego co do wielkości eksportera na świecie.
Ceny wzrosły aż o 2,1% do niemal ośmioletniego maksimum. Według Somara, susza utrudnia dostęp do najważniejszej w kraju drugiej uprawy kukurydzy, a deszcz w tym tygodniu nie dotrze do niektórych kluczowych obszarów upraw. Może to jeszcze bardziej zaszkodzić plonom, a analitycy, w tym Safras i StoneX Brazil, obniżyli szacunki dotyczące nadchodzących zbiorów. Niedobór produkcji pogłębiłby globalne dostawy zbóż i groziłby dalszym wzrostem inflacji żywności.
„Sytuacja w Brazylii jest krytyczna. Stany Zjednoczone będą musiały częściowo zrekompensować spadek eksportu z Ameryki Południowej” czytamy w raporcie Agritel z Paryża Soja i pszenica również wzrosły. Kolejne wzrosty na rynkach zbóż skłonił największego handlowca zbóż Bunge Ltd. do podniesienia prognoz zysków na 2021 r. Mimo to pojawiają się oznaki lepszej sytuacji u innych głównych spedytorów, co może pomóc ochłodzić rynek. Dzięki dobrej, słonecznej pogodzie Amerykańscy rolnicy sadzą kukurydzę w najszybszym tempie od lat. Najnowsze dane rządowe pokazują, że siew jest mniej więcej w połowie ukończony. Wczesne dane wskazują również na rekordowe plony na Ukrainie. Dobre warunki w USA – w połączeniu z wysokimi cenami – nasiliły spekulacje na rynku, że rolnicy będą mieli więcej akrów kukurydzy, niż obecnie przewiduje Departament Rolnictwa USA. Agencja zaktualizuje prognozy pod koniec czerwca. Chiny kupują ogromne ilości amerykańskiej soi i kukurydzy, aby odbudować największe na świecie stado świń. To pomaga podnieść ceny, tak jak sucha pogoda wpływa na plony w Ameryce Południowej i Europie. Prezes Bunge, Greg Heckman, powiedział, że obecnie nawet przy wzroście cen nie widzi teraz spadku popytu, a hodowcy wykazują rentowność i są gotowi zapłacić wyższe ceny.
„Jesteśmy optymistami, że korzystne środowisko popytowe w pierwszym kwartale będzie trwać co najmniej do końca 2021 r.” powiedział Heckman.
Oznaki inflacji przybierają na sile, a rosnąca liczba firm zorientowanych na konsumentów ostrzegła w ostatnich dniach, że niedobory dostaw i logistyczne zastoje mogą zmusić je do podniesienia cen. Małe zapasy materiałów, takich jak półprzewodniki, stal, drewno i bawełna, pojawiają się w raportach danych magazynowych, a producenci w Europie i USA odnotowali w minionym tygodniu rekordowe zaległości i wyższe ceny nakładów, starając się uzupełnić zapasy i nadążać za rosnącym popytem konsumenckim. Rosnące ceny i możliwość reakcji ze strony banków centralnych znalazły się na szczycie listy obaw. Wielu ekonomistów i bankierów centralnych, począwszy od Rezerwy Federalnej utrzymuje pogląd, że wzrost cen jest tymczasowy i zostanie ograniczony przez inne problemy, takie jak np. bezrobocie. Inwestorzy pozostają sceptyczni, a firmy takie jak Nestle SA i Colgate-Palmolive Co. już ogłaszają, że będą musiały podnieść ceny. Sekretarz skarbu USA Janet Yellen, była przewodnicząca Fed, włączyła się do debaty wstrząsając rynkami, mówiąc, że wraz ze wzrostem wydatków rządowych prawdopodobnie wzrosną również stopy procentowe. Indeks Bloomberg Commodity Spot Index, który śledzi 23 surowce, wzrósł do najwyższego poziomu od prawie dekady. Według danych JPMorgan Chase & Co. i IHS Markit, spowodowało to wzrost globalnych cen produkcji do najwyższego poziomu od 2009 r., a ceny producentów w USA do poziomów, których nie obserwowano od 2008 r. Analitycy JPMorgan szacują również, że ceny importu towarów nieżywnościowych i energii w największych gospodarkach wzrosły w pierwszym kwartale o prawie 4%, tj. najwięcej od trzech lat. Analiza IHS Markit dotycząca ropy naftowej, chemikaliów, stali, miedzi, cynku, tarcicy, masy celulozowej i gumy przewiduje, że wzrosty cen spowolnią pod koniec tego roku. W międzyczasie stratedzy z Blackrock Investment Institute twierdzą, że widzą wzrost cen konsumenckich w USA średnio o 3% w latach 2025-2030, chociaż tempo to jest nadal niedoceniane przez rynki.
Argument za wyższą i dłuższą inflacją w 2022 r. często opiera się na wpompowaniu bilionów dolarów w projekty infrastrukturalne na całym świecie w atmosferze niskich stóp procentowych, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej firm odkrywa, że nie mogą sobie pozwolić na czekanie, aż miną tymczasowe wzrosty cen. Oznacza to, że konsumenci mogą spodziewać się wyższych kosztów szeregu artykułów codziennego użytku, w tym nawet worków na śmieci i odzieży.
„Zwykłe podwyżki cen będą nadal ważnym elementem, jeśli spojrzymy na drugą połowę tego roku” powiedział Noel Wallace, dyrektor generalny Colgate-Palmolive, kiedy firma ogłosiła wyniki. „Spodziewam się, że w całym sektorze nastąpi większy wzrost cen, biorąc pod uwagę przeciwności, z którymi borykali się wszyscy w tej branży” dodał. Wyższe ceny bawełny chińskich producentów zmuszają firmę Carter’s Inc. do rozważenia, jak duży wzrost cen będzie akceptowalny przez klientów.
„Zaczynamy dostrzegać oznaki inflacji w kosztach nakładów na produkty, szczególnie tych związanych z tkaninami” powiedział dyrektor generalny Michael Casey podczas rozmowy dotyczącej wyników finansowych.
Michael Casey powiedział, że firma zaoferuje w tym roku mniej promocji, w związku z powrotem prężnych kupujących, napędzanych przez płatności stymulacyjne.
„Premia za dostawy krótkoterminowe w stosunku do przyszłych dostaw towarów śledzonych przez indeks Bloomberg Commodity Index wzrosła do najwyższego poziomu od ponad 15 lat, sygnalizując natychmiastowe fizyczne niedobory na różnych rynkach” powiedział Sharenow. Sharenow uważa, że tym razem wzrost cen jest bardziej organiczny niż popyt obserwowany w latach 2005-2008. Z kolei gwałtowny wzrost cen miedzi paraliżuje niektórych chińskich producentów, którzy pracują na pełnych mocach produkcyjnych, a mimo to opóźniają dostawy, a nawet nie spłacają kredytów bankowych – wynika z badania Shanghai Metals Market. To już przedarło się przez łańcuch produkcyjny, opóźniając projekty realizowane przez sieci energetyczne i deweloperów.
Z kolei drewno znalazło się w centrum uwagi, ponieważ rozgrzane do czerwoności rynki mieszkaniowe, zwłaszcza w gospodarkach rozwiniętych, podnoszą koszty tego surowca. Prezes Fed, Jerome Powell, powiedział w minionym tygodniu, że bank centralny uważnie obserwuje ten rynek, mimo że obecnie nie ma obaw związanych ze stabilnością finansową w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Rynki ostatnio spokojniej zareagowały na wypowiedzi Fed, jednak inflacja obejmująca tak wiele materiałów może złamać tę cierpliwość, ponieważ wzrasta presja na przedsiębiorstwa i urzędników, aby powstrzymać wzrost cen dla konsumentów.

