
Polska
Polskie płace rosną w najszybszym tempie od 2008 r., budząc zaniepokojenie gwałtownym wzrostem inflacji, który według banku centralnego jest tylko tymczasowy. Średnia płaca w sektorze przemysłowym wzrosła w maju o 10,1% w porównaniu z rokiem poprzednim, podał Urząd Statystyczny. Kiedy ostatnio Polska miała dwucyfrowy wzrost płac, referencyjna stopa procentowa banku centralnego wynosiła 6%, w porównaniu z obecnym 0,1%.
Prezes banku centralnego Adam Glapiński wielokrotnie odrzucał wezwania do zacieśnienia polityki monetarnej, mówiąc, że inflacja w końcu spadnie, a bank centralny musi nadal wspierać wzrost gospodarczy podczas pandemii. Wzrost płac następuje po ponownym otwarciu gospodarki w maju, co zwiększa obawy o presję cenową po stronie popytu, a także rosnące wąskie gardła przemysłowe, budowlane oraz usługowe na ożywionym rynku pracy w kraju.
Ropa
Zbiorniki ropy naftowej, które rok temu były pełne, kiedy pandemia zawiesiła loty i zatrzymała kierowców w domu, zaczęły opróżniać się w głównym amerykańskim centrum dystrybucyjnym, co jest sygnałem rosnącego popytu w największym na świecie kraju zużywającym ropę. Po raz pierwszy od czasu pandemii w Cushing w stanie Oklahoma, miejscu dostawy kontraktów terminowych na ropę naftową West Texas Intermediate, oferowane są do wynajęcia puste zbiorniki. Gdy zbliża się lato, Amerykanie coraz częściej korzystają z samochodów oraz podróży lotniczych, a kraj wychodzi z wielomiesięcznych blokad, dodatkowo rafinerie przyspieszają produkcję paliwa, aby zaspokoić rosnący popyt. Tymczasem producenci ropy łupkowej dotrzymują swoich obietnic, aby skupić się na równoważeniu i zwiększaniu zysków dla akcjonariuszy, a nie na zwiększaniu produkcji. Produkcja w USA jest o 15% niższa niż u szczytu ubiegłego roku. Wskutek czego handlowcy szybko opróżniają swoje zbiorniki magazynowe, aby zaopatrywać rafinerie w każdą potrzebną im baryłkę surowca.

Puste zbiorniki są typowe dla rynku, na którym popyt przewyższa podaż, a handlowcy dostają premię za najbliższe dostawy, co sprawia, że przechowywanie ropy w magazynach jest nieopłacalne. Rok temu, kiedy handlowcy przechowywali jak najwięcej ropy, aby poczekać na lepsze ceny, najbliższe dostawy dla WTI sprzedawały się po niższych cenach w stosunku do tych o dłuższym terminie ważności. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej światowy popyt na ropę ma powrócić do poziomu sprzed pandemii pod koniec przyszłego roku. Agencja odnotowuje niedobory podaży, a OPEC i jego sojusznicy nadal utrzymują część swoich mocy produkcyjnych w zawieszeniu.

ECB
Twórca polityki Europejskiego Banku Centralnego, Francois Villeroy de Galhau, odrzucił sugestię, że EBC powinien zaoferować pieniądze z helikoptera – bezpośrednie transfery pieniężne dla ludzi – jako część swojego zestawu narzędzi. „Pieniądze z helikoptera, nie wydają nam się dobrym pomysłem” powiedział prezes Banku Francji.
Wypowiedź nastąpiła po tym jak Rada Analiz Gospodarczych, która podlega premierowi kraju, stwierdziła, że narzędzie to może być skuteczne w utrzymaniu inflacji, jeśli wzrost cen po pandemii będzie trwale słaby. Rada twierdzi, że od 2015 r. EBC nie osiągał celu inflacyjnego w sposób trwały pomimo ujemnych stóp procentowych, luzowania ilościowego i darmowych kredytów dla banków. Jednocześnie narzędzia te rodziły pytania o wpływ na nierówności i niezależność banku centralnego od rządów. EBC wydał ponad 4 biliony euro na swoje dwa główne programy skupu obligacji, obniżył stopy procentowe do -0,5% i skutecznie dotował banki kredytami długoterminowymi. Podczas gdy rodzące się ożywienie gospodarcze pchnęło inflację do 2%, tj. tuż powyżej celu, decydenci twierdzą, że wartość ta ponownie spadnie. Rada Analiz Ekonomicznych przyznała, że pieniądze z helikoptera są uważane za kontrowersyjne i powiedziała, że powinny być ostatnią deską ratunku.
- Wartość pieniądza
Rada szacuje, że transfer pieniężny do osób fizycznych w wysokości 1% produkcji gospodarczej spowodowałby wzrost inflacji o 0,5 pkt. proc. w skali roku. Szacuje się, że krok ten kosztowałby równowartość 385 euro na osobę – znacznie mniej niż kwota, którą rząd USA wysłał do gospodarstw domowych w ramach pakietu bodźców fiskalnych w tym roku. Narzędzie to mogłoby zostać odnowione, o ile nie zostanie osiągnięty cel inflacyjny i byłoby łatwiejsze do zlikwidowania niż programy skupu obligacji, które wpływają na zarządzanie długiem publicznym.
„Jeżeli wprowadzenie pieniędzy z helikoptera zdoła doprowadzić stopę inflacji z powrotem do celu, pozwoli to na szybszą normalizację polityki monetarnej zarówno w odniesieniu do zakupu aktywów, jak i stóp procentowych” twierdzi Rada. Z tego punktu widzenia ten instrument monetarny może być bardziej akceptowalny dla niektórych krajów, np. Niemiec – dla których niekonwencjonalna polityka monetarna EBC jest najbardziej problematyczna.
Nieruchomości
Według Haus, platformy inwestycyjnej dla nabywców domów, liczba domów na sprzedaż w USA wzrosła na początku czerwca o 6,7% w porównaniu z tym samym tygodniowym okresem w maju. Był to największy wzrost od czasu blokady Covid-19 w zeszłym roku. Oferty wzrosły w 54 ze 100 badanych regionów, w tym w okolicach Filadelfii, Nowego Jorku, Bostonu, Detroit, Denver i Seattle.
„Sprzedawcy mówią: już czas, zaróbmy pieniądze” powiedziała Julie Welter, agentka EXP Realty w Pittsburghu, która odnotowała największy wzrost podaży w danych Hausa. Rynek mieszkaniowy jest daleki od normalności, ponieważ podaż jest wciąż zbyt mała. Wszelkie oznaki zwiększonej podaży będą mile widzianym wytchnieniem dla kupujących.
Podczas pandemii nabywcy domów chcą skorzystać z rekordowo niskiego oprocentowania kredytów hipotecznych i elastyczności zatrudnienia. Według National Association of Realtors, mediana ceny istniejących domów w USA wzrosła w kwietniu o 19% w porównaniu z rokiem poprzednim do rekordowego poziomu 341 600 dolarów. Koniec blokad oznacza również wytchnienie dla sprzedawców, którzy nie chcieli, aby potencjalnie kupujący włóczyli się po ich kuchniach i sypialniach.
„Ludzie, którzy myśleli o sprzedaży za dwa lub trzy lata, być może będą chcieli przyspieszyć swoje plany” powiedział McLaughlin. „Mogą chcieć sprzedać szybciej, aby zrealizować 20% zysków, które uzyskali podczas pandemii” dodał.
Shauna Pendleton, agentka Redfin z Boise w stanie Idaho, powiedziała, że w tym roku już 35 sprzedawców rozmawiało z nią na temat wystawiania domu na sprzedaż. To około dwa razy więcej niż w tym samym czasie w 2020 roku. Według Redfin, region ten odnotował jedne z najszybszych wzrostów cen w kraju, a średnia wartość domów wzrosła o 42% w porównaniu z rokiem wcześniej.
Według Haus, w regionie Allentown w Pensylwanii – gorącym rynku dla nowojorczyków i mieszkańców New Jersey szukających bardziej przystępnych cenowo domów – ceny wzrosły średnio o 30%. McLaughlin powiedział, że spodziewa się spowolnienia wzrostu cen domów w USA do mniej niż 10% do końca roku, zwłaszcza jeśli koszty kredytu zaczną rosnąć. Urzędnicy Rezerwy Federalnej powiedzieli że spodziewają się dwóch podwyżek stóp procentowych do końca 2023 r. – tj. szybciej niż wielu przypuszczało.
„Ta sama siła prowadząca do nowej podaży może być tą samą siłą, która zmniejsza zdolność nabywców domów do utrzymania zainteresowania zakupem domu” powiedział McLaughlin. Spokojniejszy może być również rynek nowo budowanych domów. Producenci domów podnoszą ceny, ponieważ popyt jest zbyt wysoki, aby mogli za nimi nadążyć” powiedział Ali Wolf, główny ekonomista Zonda, dostawcy danych dla budownictwa mieszkaniowego i firmy konsultingowej.
Surowce
Kontrakty terminowe na soję straciły swój wzrost w 2021 r., spadając o ponad 20% z ośmioletniego maksimum osiągniętego w maju, ceny kukurydzy i pszenicy również spadły. Fakt, że niektóre rynki spadają, podczas gdy inne – w tym ropa naftowa i cyna – odnotowują wzrosty, podkreśla, jak nierównomierna jest reakcja rynków na ponowne otwieranie się i ekspansję gospodarek. Podczas gdy część surowców wspięła się na mocne fundamenty popytu, inne stoją w obliczu własnych unikalnych problemów, takich jak złagodzenie obaw o dostawę nasion soi i niepewność polityki monetarnej w przypadku złota i srebra.
Niektóre towary zareagowały na sygnały Rezerwy Federalnej dotyczące podwyżek stóp procentowych, rosnącego dolara i wysiłków Chin na rzecz spowolnienia inflacji. Kraj azjatycki powiedział, że w odpowiednim czasie uwolni metale z rezerw państwowych, aby przywrócić ceny do normalnego poziomu, zwiększając wysiłki na rzecz schłodzenia gwałtownego wzrostu cen surowców. Ogromne ilości stymulacji, ponowne otwarcie gospodarek po pandemii i silny chiński popyt spowodowały w tym roku gwałtowny wzrost cen surowców, niekiedy do rekordowych poziomów. Chociaż to zdmuchnęło część spekulacyjnego dymu z rynku, głównym pytaniem jest, czy ostatnia hossa na rynku surowców przekroczyła swój szczyt, czy po prostu odpoczywa. Każdy rynek ma swoje własne dźwignie pchające i ciągnące. Handlowcy miedzi muszą zrównoważyć krótkoterminowe ochłodzenie w Chinach z długoterminowymi perspektywami zielonej energii. Rynek ropy naftowej może być ograniczony przez spadające zapasy i obawy o dostawy, z kolei ruda żelaza jest niszczona przez chińską politykę.
„Wciąż widzę wiele presji inflacyjnych w łańcuchu dostaw” powiedział Michael Widmer, szef badań nad metalami w Bank of America Merrill Lynch w Londynie. „Z perspektywy cen surowców widzę nadal strukturalny argument za utrzymaniem wysokich cen lub ich wzrostem w przyszłości” dodał.
- Miedź
Trwający rok, rekordowy wzrost cen w maju został wywołany rosnącym popytem w Chinach, ale istnieją oznaki, że zamówienia od producentów zaczynają słabnąć.
- Ruda żelaza
Szczególnie trudne może być przewidzenie dalszych losów rudy żelaza, obecnie najbardziej niestabilnego surowca. Wzbił się on do rekordu, załamał się w bessę, a następnie w ciągu kilku tygodni powrócił do hossy, ponieważ handlowcy zmagali się z mrocznymi perspektywami popytu w Chinach. Zarówno zwolennicy wzrostów jak i jego przeciwnicy bacznie przyglądają się celom Chin, aby powstrzymać presję inflacyjną wynikającą z wysokich cen surowców i sprawić, by ogromny sektor stalowy stał się bardziej ekologiczny. Produkcja stali w tym kraju wciąż jest na dobrej drodze do pobicia kolejnego rekordu w tym roku, co może skłonić władze do dalszych działań w celu ograniczenia produkcji.
- Rolnictwo
Deszcze w pasie kukurydzy w USA i niepewność co do polityki dotyczącej biopaliw pomogły ostatnio doprowadzić do ochłodzenia cen zbóż, ale potrzeba znacznie więcej deszczu, aby zapewnić rekordowe zbiory u jednego z największych dostawców na świecie. Ponad jedna trzecia obszaru upraw kukurydzy i soi w Ameryce cierpi z powodu suszy po rekordowych falach upałów.
- Ropa
Uwaga jest już zwrócona na to, jak gwałtownie odrodzi się popyt w okresie letnim. Chociaż istnieją oznaki, że USA przodują w ponownym otwarciu zachodnich gospodarek, to rozprzestrzenianie się wariantu koronawirusa, po raz pierwszy zidentyfikowanego w Indiach, budzi ponowne zaniepokojenie ścieżką konsumpcji w niektórych częściach Azji. Na razie wygląda na to, że rynek będzie potrzebował dodatkowej podaży w drugiej połowie roku. Grupa OPEC+ nie potwierdziła jeszcze planów zwiększenia produkcji poza lipcem, podczas gdy amerykańscy producenci łupków trzymają się swoich planów wydobywczych. Tym bardziej jest to powód, dla którego skupiono się tak bardzo na tym, kiedy rynek zobaczy powrót podaży irańskiej, ponieważ rozmowy z USA będą kontynuowane.
- Złoto
Metal ten jest bardziej podatny na działania Rezerwy Federalnej niż być może jakikolwiek inny towar. Po tym, jak amerykański bank centralny zasygnalizował, że zacieśnianie polityki monetarnej może rozpocząć się wcześniej niż oczekiwano, cena kruszcu spadła do najniższego poziomu od początku maja.
Chociaż metal szlachetny jest często kupowany jako zabezpieczenie przed inflacją, Fed zasygnalizował, że wyższa niż oczekiwano inflacja nie będzie się utrzymywać. To spowodowało zmniejszenie atrakcyjności nieoprocentowanego złota. UBS Group AG prognozuje ceny złota na poziomie 1600 USD za uncję do końca roku, w porównaniu z około 1780 USD obecnie.

